Przygoda na belgijskim kempingu

 

Krowa, która odkryła nową jaskinię

Pod wapiennym podłożem południowej Belgii istnieje podziemny świat rozległy niemal tak samo, jak ten znajdujący się ponad nim. Wydaje się, iż to właśnie tu wynaleziono jaskinie. Ludzie przypuszczają, iż głębokość tych jaskiń sięga 2000 metrów a co jakiś czas odkrywana jest nowa. Może i my moglibyśmy...

Był wczesny wieczór, a my właśnie delektowaliśmy się smakiem piwa Trapistów, kiedy na kempingu zjawił się zmartwiony rolnik. Był to sąsiad z naprzeciwka, który zawsze machał do nas ze swojego traktora, kiedy opuszczaliśmy kemping. Tym razem jednak najwyraźniej coś go martwiło. Okazało się, że zgubił jedną ze swych krów. Zapytał czy pomożemy mu w poszukiwaniach. Za kilka godzin miało się ściemnić, a rolnik obawiał się, że zwierzę może mieć kłopoty. Ze szkodą dla piwa, ale dla dobra sprawy przyłączyliśmy się do poszukiwań. W Belgii i tak mają go pod dostatkiem.

Woda i kwas węglowy

Ponieważ nasz kemping znajdował się w dolinie rzeki Lesse, obawy rolnika o możliwym wpadnięciu krowy w dół nie były bezpodstawne. Przez wieki podłoże wapienne podlegało w wielu miejscach zniszczeniom tworząc tym samym ogromne podziemne korytarze. Z każdą ulewą, woda przedostaje się przez drobne rysy, a zawarty w niej kwas węglowy powoduje powolne rozuszczanie wapienia. Kiedy rysa staje się większa, drobiny umykają do rzeki lub jeziora. Pomyślcie tylko, co stało się w pobliżu wioski Han. Podłoże Lesse stworzyło tam podziemne przejście, a polerowane na przestrzeni wieków stało się ono podziemną rzeką. W rezultacie powstał słynny kompleks jaskiń w Han. Woda dała początek licznym jaskiniom, z których 62-metrowa, mierząca 125,000 m2 „Koepelzaal” jest jedną z największych w Europie. Rzeka prowadzi prosto przez jaskinie, a kilometr dalej ponownie pojawia się na powierzchni. Europa szczyci się wieloma jaskiniami, ale w Belgii, w rejonie Walonii, można napotkać ich naprawdę wiele.

kempingi w Belgii »

Przypadek

Wiele jaskiń odkryto przez przypadek. Doskonale znana jest historia jaskiń Comblain-au-Pont, gdzie przez dziesiątki lat swoją podziemną działalność niezauważenie prowadziła rzeka Ourthe. Działo się tak do roku 1990, kiedy to pies w pogoni za królikiem zniknął wpadając w dziurę. Jego pan udał się na poszukiwanie spuszczając się na linie w dół i odkrył obszar głęboki na niemal 100 metrów. Niewiele wcześniej, również w drodze przypadku, odkryto jaskinie Lorette-Rochefort. A właśnie, gdyby zechcieli państwo odwiedzić kilka jaskiń podczas pobytu w Belgii, powinniście mieć trochę czasu w zapasie. Istnieją setki labiryntów – dużych i mniejszych. Pamiętajcie, iż prawdopodobnie większość belgijskich jaskiń nie została jeszcze odkryta, i prawdopodobnie nigdy nie będzie...

Nowe odkrycie?

Opuszczając kemping w Belgii w poszukiwaniu krowy rozdzieliliśmy się na małe grupy. Rolnik ostrzegł nas, abyśmy byli nadzwyczaj ostrożni, gdyż istnieje poważne niebezpieczeństwo wpadnięcia w przepaść. Na szczęście wyprawa nie trwała długo. Tuż przed zmierzchem otrzymaliśmy sygnał, że krowa się odnalazła (telefon komórkowy to jednak wspaniały wynalazek). Jedna z drużyn rzeczywiście natrafiła na zwierzę w uwięzione w dole i tak przy pomocy liny i wspólnych wysiłków krowa została uratowana. Była trochę roztrzęsiona, ale cała i zdrowa. Po zakończeniu pracy, ktoś zasugerował, że być może właśnie odkryliśmy całkiem nową jaskinię. Przez chwilę wyobraziliśmy sobie siebie na pierwszych stronach gazet, ale rolnik sprowadził nas na ziemię. Miejsce tak blisko jaskiń wioski Han, mogło być jedynie dziurą ponad, dobrze już znanym, labiryntem Han. Poza tym, było tam pełno wody, więc musiałyby minąć wieki zanim nasza dziura stałaby się prawdziwą jaskinią. Te dowody były nieco rozczarowujące, ale nie na długo. Rolnik był tak wdzięczny, że po powrocie na kemping w Belgii w ramach rekompensaty, poczęstował nas świeżym piwem.

kempingi w Belgii »