Campsite trip – czyli dlaczego nasza praca to nie tylko zwykły zawód, ale przede wszystkim pasja

Praca w biurze podróży to ciekawa profesja, która daje możliwość poznawania ciekawych ludzi, ich kultur oraz odkrywanie nowych zakątków świata. Od ponad 8 lat pracuję w branży turystycznej, a ponad 7 w Vacansoleil. Wiem, jak ważne jest zobaczenie na własne oczy miejsc / kempingów, który się sprzedaje. Tak, by każdym zmysłem móc na własnej skórze przekonać się, czy jest to miejsce godne polecenia.  Dotychczas miałam okazję zwiedzić prawie całą Europę, zobaczyć kilkadziesiąt kempingów i poznać mnóstwo wspaniałych osób. Moja profesja to nie tylko praca – to również pasja. 

W Vacansoleil zatrudnionych jest łącznie ponad 200 pracowników w całej Europie, a dołączając pracowników na kempingach – jest ich setki. Nie sposób wszystkich poznać, ale doskonałą okazją do tego jest coroczny wyjazd na kempingi – czyli tzw. „Campsite Trip”. Na początku roku każdy z nas może wybrać dwa kierunki, które chciałby zobaczyć podczas takiego wyjazdu. A jest w czym wybierać – w naszej ofercie jest już prawie 500 kempingów! Dotychczas miałam okazję zwiedzić regiony, które cieszą się największą popularnością wśród Polaków, ale również takie kierunki, o których w zasadzie prawie nic nie wiedziałam i zapewne nawet nie przyszłoby mi do głowy, że tam też można spędzić wakacje.

W grupie podczas takiego wyjazdu jest maksymalnie 5 osób – każda innej narodowości. Dzięki temu mamy okazję poznać naszych kolegów z pracy, z którymi często mamy kontakt jedynie poprzez maila lub telefonicznie. Często widzimy się po raz pierwszy dopiero w hali przylotów w docelowym miejscu. Więc zanim dotrzemy na miejsce, szukamy zdjęć naszych kolegów, z którymi przyjdzie nam spędzić tych kilka dni, by rozpoznać ich na lotnisku.

Gdy po dłuższym czasie i wielu pomyłkach w końcu się odnajdziemy, wsiadamy w samochód i zaczynamy naszą podróż. Każdy dzień jest szczegółowo zaplanowany – mamy kilka kempingów do zobaczenia, jesteśmy umówieni z managerami ośrodków, którzy oprowadzają nas po kempingu i pokazują wszystkie atrakcje. Każdy z nas jest odpowiedzialny za coś innego – jedna osoba robi fotografie, druga wypełnia przygotowane ankiety, a jeszcze inna zbiera mapy i ulotki dotyczące regionu.

Jest też oczywiście czas na lunch i kolację – zawsze wybieramy restauracje z lokalnymi potrawami, by poznać tradycyjne smaki kuchni danego regionu.

W przejazdach między jednym a drugim kempingiem zatrzymujemy się w okolicznych miejscowościach, by móc zobaczyć atrakcje, które przyciągają turystów akurat do tego miejsca. To czas, kiedy możemy poznać historię danego regionu, zobaczyć kulturę i podziwiać piękno tak zróżnicowanej architektury. Aż wreszcie po całym dniu w podróży mamy czas dla siebie. Zatrzymujemy się na noclegi na kempingach, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by każdy spędzał ten czas osobno. Zazwyczaj organizujemy spontaniczny wyjazd do pobliskiego miasta, na spacer po promenadzie, lub… szaloną wyprawę łodzią.

Pomimo tego, że każdy Campsite Trip jest dość intensywny, nikt z nas nie narzeka na zmęczenie – to w końcu połączenie idealne – praca i zwiedzanie. W tym roku przed nami nowe wyprawy – ja wybrałam Dalmację i gorące wybrzeże Costa Dorada. Na pewno pojawi się relacja z tych wyjazdów!

Z turystycznym pozdrowieniem,

Magda z Vacansoleil

 

Mogą Cię również zainteresować